Na dzień odlotu wszystko co ma
umrzeć jest już
poskładane do ziemi niepostrzeżenie
i skrupulatnie długo przed
wyznaczoną godziną
Odchodzenie jak jego
pospieszna odwrotność ma tę samą
warstwową naturę warstwa po
warstwie odsłania się życie warstwa po
warstwie zasłania
I nie jest
większe jedno od drugiego ani mniejsze
nie jest jak radość
schodzących ze szczytu radości
wchodzących niegłodna pozdrowienie
śle tylko na wyrost
szczodre