środa, 29 lutego 2012

Gdyby ktoś pytał


Prawda jest prawdą. 
W punkcie wyjścia nie ma wśród nas lepszych i gorszych. 
Zbłądziliśmy rόwno, jeden po drugim, pokuszeni sobą. 
Nikomu z grzechem dobrze, a wizja wojowania z nim każdemu trudna,
bo grzech  ma naturę namolnego perzu. 
W przedbiegach, w oparach absurdu, padają zawsze “zosie samosie” i “mniesięwydajesie”,
ktόrzy ze zbawieniem radzą sobie sami. 
Zmordowani dobijają do wyuczonych brzegόw  nerwowi obserwanci  przepisόw. 
Płaczą z wdzięczności i żalu, że płakać lepiej nie mogą, ci, ktόrzy zobaczyli,
że Ktoś zapłacił już za nas rachunek i prosi tylko,
by Darem nie gardzić.

Ktoś Ten ma na imię CHRYSTUS JEZUS....na wypadek, gdyby ktoś pytał.

____________

mal. Rinos Stefani

wtorek, 28 lutego 2012

O bόlu


Bόl nie omija nikogo.
Nikt nigdy nie widział stworzenia wolnego od bόlu.
Nikt nigdy nie spotkał człowieka, ktόry by nad czymś, dla czegoś,
przez kogoś, wskutek, na skutek ...nie bolał.
Nie zawsze można bόlu ująć.
Zawsze można bόlu nie dodać,
ale ta postawa wymaga wyjątkowego wyrobienia
i zdrowego wnętrza.

_______________

art. Shane Lucas

niedziela, 26 lutego 2012

Gdy Kohelet nie słyszy


Dla porządku wymyślono
lata
na smutek i liczenie
i jeszcze wymyślono
że biegną i mijają
a przecież
lat nie ma
jest tylko
wdzięczny obrόt
raz popchnętej ziemi
taniec odbijany
z rytmicznym przytupem
od słoǹca do słoǹca

radość nad radościami
i wszystko
radość

__________

fot. Laurel Smith

sobota, 25 lutego 2012

Na raz



Wszystko co dojrzałe karmi się cierpliwością i pije ze strumienia czasu. Batem poganiany zegar bije dwadzieścia cztery razy na raz.

___________

fot. MirStu

Dobroć


dobroć
jak wdech i wydech
w spoczynku i czuwaniu
bez ołówka bez miarki
każdemu
dobroć
za brak dobroci
bez nadziei zwrotu

nikt nigdy
w ostatnich rachubach
nie żałował
dobroci
i każdy kiedyś bolał
gdy jej komuś
odmówił

_____________

fot. MirStu

czwartek, 23 lutego 2012

Gdy im się dobrze przyjrzeć


Gdzie znaleźć takiego, który nie narzeka na bezsensy i idiotyzmy życia. Ja narzekam i ty narzekasz i dobrze, bo jak nie narzekać. A jednak, gdy im się dobrze przyjrzeć, dobrze i z bliska, i spokojnie okazuje się, że wcale nie muszą nas niszczyć. Wprost odwrotnie, choć wciąż paradoksalnie, mogą służyć dobru. Dzięki nim poczynają się głębsze pytania, a za pytaniem poszukiwanie, a poszukiwanie to połowa, jeśli nie cała pewność, że się znajdzie.

Gdy im się dobrze przyjrzeć, dobrze i z bliska, i spokojnie okazuje się, że bezsensy mają coś z natury drogowskazów. "To nie to, to nie tu" - pokazują wyraźnie. Stąd już tylko krok do... "tam, wyżej, głębiej, niżej".

Proch popiołu


Samolot amerykańskich linii lotniczych wystartował o czasie, opuszczając Filadelfię w godzinach przedpołudniowych. Maszyna wzbijała się spokojnie. Pchnęłam fotel i zasnęłam. Zbudziło mnie jaskrawe słońce, które, o dziwo, tym razem zachodziło po prawej, a nie po lewej ręce, jak to zawsze bywało w drodze powrotnej z Ameryki. Może jakiś manewr, błysnęła myśl, gdy do uszu dotarł wyważony głos kapitana:"Proszę państwa, za dwie i pół godziny będziemy lądować ...w Filadelfii. Powrót do lotniska, z którego wylecieliśmy, już się rozpoczął. Nastąpiła awaria jednego z komputerów. Przelot przez ocean o jednym komputerze przedstawia zbyt duże ryzyko...."

Na sposób niemożliwy do opisania, fizyczny niemal, powaliło mnie nagłe doświadczenie CZASU; tego czasu, w którym jesteśmy zanurzeni, który jest jak trawa pod nogami, z którym nierzadko nie wiemy co robić, którego prawie nie zauważamy zgonieni w pogoni daremnej. W zepsutym samolocie, gdy każdej chwili mogła nastąpić awaria pozostałego komputera, zaczęłam prosić o CZAS. Nie o długi czas prosiłam. O jeden dzień. Starczyłoby go, z tamtej perspektywy, aż nadto na najważniejsze: przeproszenie skrzywdzonych, konieczny telefon, pilne polecenie. Tydzień czasu wydał i się luksusem niewyobrażalnym, rok czasu rajem.

Wiara od dziecka mówi, że czas dany jest nam na to, byśmy poznali Boga, pokochali Go, a kochając dostąpili zbawienia duszy i żyli wiecznie. Proste, a przecież nie zawsze skaczemy z radości, gdy budzimy się ranek po ranku przez lata.

Potrzebny jest widać, o jakże potrzebny jest proch popiołu - znak śmierci na czole, by przejaśniały perspektywy.

___________


fot. Autor nieznany